nr. 92
VICTORIA, BC,
Listopad 2019
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Polskie Delikatesy
w Victorii
zapraszają


ARTYKUŁY

Od Redakcji

E.Kamiński-
Co słychać

w kraju nad Wisłą

J.S. -
Kino kobiece


E.Kamiński-
Rewolucja

męskiej mody

E.Korzeniowska-
Ciuchy

z odzysku

E.Caputa-
Puławski

gentelman

T.G.
Noc w Gdyni
przedwojennej

J.Wałek-
Kolekcja
Czartoryskich

E.Caputa-
Z kolekcji
Czartoryskich

Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 45

Rozmaitości

Indeks autorów

Od Redakcji

Szanowni państwo.
Zarzekam się, że Strony są apolityczne, a tu taki polityczny tekst, pana Edwarda Kamińskiego. Drukujemy go, bo rozumiemy emocje, które kierowały autorem, sami mamy podobne odczucia, choć nie chcemy indoktrynować naszych czytelników. Czasem jednak trzeba dać upust myślom, które niepokoją. To też jest założeniem naszego magazynu.
Ludzie często mnie pytają o kolejne wydanie Stron, ostatnio, więc robię to bardziej na zamówienie publiczne, choć cały czas przyświeca mi dr. Judym, jako tak zwany „role model”. Wymyśliłam swoje pismo wierząc, że w jakiś sposób przybliża ono ludziom Polskę bardziej sprawiedliwie. Czy Polska, którą ja kocham jest sprawiedliwa?
Dziś w Delikatesach pani Oli, ktoś mnie zapytał, w jaką Polskę wierzę. Otóż wierzę w Polskę mądrą, sprawiedliwą i tolerancyjną. Wierze w tradycje PPS - i kryształowych ludzi, którzy niosą we krwi dziedzictwo prawości. (Wiem, że tacy istnieją.) Głęboko cenię ich nieskazitelne patriotyczne wychowanie.
Polska to piękny wspaniały kraj, który walczy z demonami, jak każdy. Na dnie tej walki tkwi niedouczenie. Nikt już dziś nie uczy tak jak profesor Hutnikiewicz, czy profesor Kryszak, czy dr. Spejna. Nikt już nie potrafi prawdziwie przekazywać głębokiej wiedzy o literaturze pojmowanej, jako wiedza tajemna. Wszyscy studenci byli namaszczeni. A dziś ludzie wykształceni są niewykształceni i bolesny dylemat nieporozumień na temat spraw najważniejszych zaczyna dawać o sobie znać w postaci ignorancji prowadzącej do absurdów.
Oddaję do Waszych rąk drodzy Państwo 92 numer Stron. Jednocześnie chcę się podzielić moimi niepokojami. Kupujemy kolejny zestaw wkładów do drukarki z własnych środków za niebagatelną cenę $350, no i może dokupimy kolejny, by dociągnąć do 100 numeru, ale jeśli nie dostaniemy wsparcia finansowego to przestaniemy istnieć, przynajmniej w gazetowej formie. W obecnej formie produkcji jeden numer Stron kosztuje $2.50.
Czy ktoś ma jakiś sensowny pomysł na nasze gazetowe przetrwanie? Czekamy na sponsorów.

Ewa Caputa

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji