NavBar
nr. 9
VICTORIA, BC,
Luty 2009

INFORMACJE 
LOKALNE
Nadchodzące imprezy, ważne adresy i kontakty


ARTYKUŁY

Od Redakcji

zbliżają się wybory...


E. Caputa - Radio na 102
w niedziele o 10 rano prowadzi Grażyna Sommerfeld


E. Kamiński - Koniec Swiata
Wyłania się z przepowiedni..


TSB - Arena
Pod koniec lat 60. i w latach 70. Wrocław stał się stolicą polskiego konceptualizmu


W. Kowalewski - Legendy Literackie
Lubimy legendy literackie.


S. Cieński - SZPACZKA
Wspomnienia weterana Wojny Bolszewickiej

FOTOREPORTAŻE

Na Opłatku

JASEŁKA


KOMIKS

ROZMAITOŚCI


List Czytelnika

Jeszcze o Tarczy

Artykuł ”Z Tarczą czy na Tarczy”, opublikowany w numerze  7 „Stron”, czytany był poza granicami nie tylko Victorii, ale i Kanady.  Zamieszczamy list  do redakcji na ten temat od czytelnika z USA.


Przebywam w USA wystarczająco długo, by utwierdzić się w przekonaniu, że tu liczą się tylko interesy a nie sentymenty.  Podobną lekcję udzielił  Polsce w czasie II Wojny Światowej Winston Churchill.  Politycy polscy wciąż jednak postrzegają Stany Zjednoczone jako dobrego „wujka Sama”, przynoszącego pokój i prosperitę. Wykazują naiwną wiarę w moc  umów podpisywanych przez mężów stanu.

Do argumentów przeciwko proponowanemu układowi obrony antyrakietowej  dodaję kilka  uwag natury technicznej.  Dość spojrzeć na globus by zauważyć, że najkrótsza droga z Iranu do wschodniego wybrzeża Stanów przebiega nad polskim Pomorzem, proponowanym na lokalizację bazy rakiet systemu Tarcza.  Nie bez przyczyny  wybrano, więc miejsce, idealne dla trajektorii  rakiet przechwytujących.  Jest jednak i druga strona medalu.  Lokalizacja bazy na Pomorzu skraca czas lotu rakiety do Moskwy  do 5 minut, w porównaniu do 20 minut (z grubsza biorąc) potrzebnych do osiągnięcia celu z terytorium USA.  Tego właśnie obawiają się Rosjanie.   Praktycznie rzecz biorąc, w pierwszym przypadku pozostałoby im najwyżej 2 minuty do odpalenia swoich rakiet obronny powietrznej.    

W oficjalnych oświadczeniach, Tarcza służyć ma obronności Stanów Zjednoczonych.  Jest zaprojektowana wyłącznie  na przechwytywanie rakiet balistycznych w czasie lotu, a nie na atak na cele stacjonarne.  Jest to oczywisty nonsens; to jakby twierdzenie, że nie można trafić w tarczę strzelniczą z karabinka do strzelania rzutków.  Użycie rakiet zależy tylko od zaprogramowania systemu nawigacji i sterowania zakodowanego w komputerze sterującym. Pozostaje tylko kwestia wyboru.  Różnica w stopniu trudności naprowadzenia rakiety na cel stacjonarny, a poruszający się z dużą prędkością po zmiennej trajektorii sprowadza się do stopnia zaawansowania kodów i szybkości przetwarzania danych.  Wymianę głowicy z ładunkiem konwencjonalnym na  nuklearny  można porównać do zmiany szczotek w odkurzaczu.    

Załóżmy, że system będzie nie do spenetrowania przez przeciwnika.  Logicznie myśląc takim powinien być, dzięki elementom Tarczy rozmieszczonych w strategicznych punktach globu.  Ale czyż z punktu widzenia przeciwnika nie należy zniszczyć militarne bazy Tarczy w pierwszej kolejności,  by zrobić wyłom w systemie obrony?  Jest, więc oczywiste, że godząc się na   bazę rakietową w Polsce  wystawiamy się na pierwsze uderzenie. USA  zamierza zasłonić swoje podwórko  cudzą piersią i tym samym  wystawia egzystencję polskiego narodu na zagładę. Zanim dojdzie do starcia dwóch mocarstw na pełną skalę, będziemy mieli 312 tys. kilometrów kwadratowych skażonej pustyni i garstkę napromieniowanych, którzy przeżyli.  Bohater to niekoniecznie ten, który dał się zabić, ale ten, który uchronił innych.  Rząd i prezydent Polski powinien przede wszystkim kierować się bezpieczeństwem  kraju  nad Wisłą.

Stany Zjednoczone mają 25 strategicznych baz militarnych  w różnych stronach świata,  zwłaszcza  umiejscowionych od południowej strony granic Rosji.  Ile jest pomniejszych instalacji wojskowych  ....  Kto wie?  Pamiętamy czas, gdy w odpowiedzi na  te poczynania, Chruszczow  próbował zainstalować swoją bazę na Kubie. Amerykanie zostali zaalarmowani.  Nie wiele brakowało do starcia nuklearnego.   Nie byłem pro-sowiecki, ale nie zdziwiłem się  reakcją Kremla.

Mam nadzieję, że odrzucenie przez Polskę i Unię Europejską propozycji rozmieszczenia elementów Tarczy w Europie zadecyduje o zmianie polityki Stanów Zjednoczonych.   Nowy prezydent i administracja USA powrócą do praktyk dyplomatycznych.

Jerzy Michałowski, Chicago

Napisz do Redakcji