NavBar
nr. 7
VICTORIA, BC, Listopad 2008
ARTYKUŁY

Jarka Piecuch - Sprawozdanie
z tegorocznej działalności Stowarzyszenia Biały Orzeł


Anna Binakaj - Święto Wyzwolenia
Daty w życiu narodów wyznaczają historię


E. Kamiński - Z tarczą czy na tarczy?
Czyli dobry sposób na samozagładę.


E. Caputa - Przełomowy moment
4 listopada, przełomowy moment w historii dział się na naszych oczach...


H. Jazłowiecka - The Stars Of My Universe
fragment książki


E. Caputa - Powrót Jerzego Skolimowskiego
o nowym filmie reżysera


E. Caputa - NIECH ZYJE BAL!
fotoreportarz z Halloween 2008


R O Z M A I T O Ś C I
Fraszki, wierszyki, artykuliki


INFORMACJE LOKALNE

Anna Binakaj

ŚWIĘTO WYZWOLENIA

…wracają, wracają pułki;
Sztandary I biały bez…
Błękit, dzwony, jaskółki,
Do łez, do łez, do łez…

Wracają - jak mało, jak mało…
Łzy płyną na białe bzy.
O zmartwychwstania chwało!
To ty! To ty!, To Ty!

Daty w życiu narodów wyznaczają historię. My Polacy przywiązujemy szczególna wagę do historii, wierząc, że nie można budować przyszłości bez znajomości przeszłości. Taką ważną, związaną z przeszłością datą, stanowiącą przełom w nowoczesnych dziejach Polski, jest dzień 11 listopada 1918 roku. W tym roku przypada 90 lat od tamtych pamiętnych wydarzeń w wyniku, których Polska, po 123 latach niewoli, powróciła na mapę świata, jako niezależne państwo.

Losy Polaków przez okres niewoli były tragiczne. Zrywy narodowowyzwoleńcze we wszystkich zaborach, choć bohaterskie, niestety kończyły się niepowodzeniami. Nie dało się jednak stłumić w narodzie ducha wolności i zapobiec wszelkim powstańczym poczynaniom zmierzającym do przywrócenia Polsce niepodległości. Polacy nie pogodzili się z rozbiorami Polski, z nowymi rządami i prawami zaborców. Zachowywali swoją tożsamość, pielęgnowali język i rodzimą kulturę, a na przemoc odpowiadali sprzeciwem; narażali własne życie dla umiłowania wolności, dla ojczyzny, która była w ich sercach i świadomości zawsze niepodległa.

Sytuacja międzynarodowa na przełomie wieków XIX i XX wydawała się zwiastować „powszechną wojnę ludów”, o którą modlił się niegdyś Adam Mickiewicz i pokolenia Polaków. Po raz pierwszy od stu lat, do wojny między sobą przygotowywali się zaborcy Polski. Wzbudzało to nowe nadzieje na niepodległość i przyśpieszyło działania, które mogłyby do niej doprowadzić. Dlatego, motywowany nadzieją narodowej niezależności, Józef Piłsudski stworzył Legiony, które walczyły po stronie Niemiec i Austro-Węgier przeciwko carskiej Rosji. Po latach nieobecności sprawa Polski zaistniała na arenie międzynarodowej, gdy w swej deklaracji z 1916 roku cesarze Niemiec i Austro-Węgier obiecali stworzenie Królestwa Polskiego, jednakże bez określenia granic. Było, więc oczywiste, że nie obejmie ono Wielkopolski i Pomorza. Mocarstwom centralnym chodziło o pozyskanie żołnierza polskiego dla własnych armii. Tym niemniej, Piłsudski dostrzegł w tej deklaracji możliwości działania. Przyjmując przewodnictwo Komisji Wojskowej w Tymczasowej Radzie Stanu (administracja polska w Warszawie pod nadzorem niemieckim), stworzył zalążek polskiej armii. Gdy okazało się jednak, że Tymczasowa Rada Stanu nie przekształci się w niezależny rząd polski z podległym mu wojskiem, Piłsudski podał się do dymisji. Objął z powrotem komendę Legionów zarazem pracując nad rozwojem tajnej Polskiej Organizacji Wojskowej (POW) istniejącej już w Galicji, Kongresówce i na Ukrainie.

W 1917 roku zachodzą bardzo istotne dla sprawy polskiej wydarzenia: 22 stycznia prezydent Woodrow Wilson, zainspirowany przez Ignacego Paderewskiego, w swoim wystąpieniu do Senatu USA podkreślił konieczność odrodzenia “zjednoczonej, niepodległej i autonomicznej Polski”. W marcu wybuchła pierwsza rewolucja w Rosji, której Piłsudski spodziewał się od dłuższego czasu. Wówczas postanowił zerwać z mocarstwami centralnymi. W lipcu Piłsudski odmówił Niemcom i Austro-Węgrom złożenia przysięgi “braterstwa broni”. Odmówili tego również jego legioniści (1-a i 3-a brygada). Za karę tych z Kongresówki Niemcy internowali w obozach; Austriacy swoich wysłali na front włoski. Po odmowie złożenia przysięgi Piłsudski przewidywał swoje aresztowanie. Przewidział również, że jego pobyt w wiezieniu nie potrwa długo, bo jak twierdził, “Niemcy wojnę przegrają” i “wtedy on wróci do Polski, jako Naczelnik Państwa” (na wzór T. Kościuszki).Tymczasem w Rosji wybuchła druga rewolucja (listopadowa 1917 r.). Czerwonogwardziści, z Leninem na czele, obalili rząd Aleksandra Kierenskiego i w marcu 1918 r. podpisali traktat pokojowy w Brześciu z Niemcami i Austro-Węgrami, na mocy, którego zrzekali się zachodnich rubieży byłego cesarstwa. Na tym tle wybuchła w Rosji wojna domowa.

Mimo, że prezydent Wilson w 13-m punkcie swojego programu pokojowego mówił o potrzebie odrodzenia niezawisłego państwa polskiego na terytoriach zamieszkałych przez ludność niezaprzeczalnie polską, to jednak chodziło tu o coś więcej, niż o niepodległą Polskę. Obu przywódcom zależało na tym, aby Niemców zachęcić do rokowań pokojowych na zachodzie i jednocześnie zachęcić nowy rząd bolszewicki do dalszego prowadzenia wojny z Niemcami i Austro-Węgrami na wschodzie. Cesarstwo niemieckie program ten odrzuciło. Niemcy, choć odnosiły zwycięstwa na wschodzie, nie zdołały rozgromić wojsk Francji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Po załamaniu się kilku ofensyw, w 1918 roku, wojska niemieckie tak się wykrwawiły, że gdy widoczna już była klęska Niemiec, nowo powstały rząd księcia Maska von Badena zwrócił się do prezydenta Wilsona z prośba o pomoc w uzyskaniu zawieszenia broni na podstawie 14-u punktów wcześniej przez cesarstwo odrzuconych. Równolegle miała miejsce inicjatywa dotycząca Polski. Rząd niemiecki uważał, ze generalne-gubernatorstwo w Polsce zbankrutowało, a “katastrofie w Polsce zapobiec może tylko bohater narodowy”. Przy tym zakładano, że bohater ten podpisze zredagowaną przez szefa sztabu niemieckiego deklarację, że nie podejmie żadnej akcji przeciwko Niemcom. Niemiecki wysłannik do Magdeburga, mający pertraktować z uwięzionym tam Piłsudskim, wyraził zrozumienie dla pretensji Polaków do Poznańskiego, ale podkreślił, ze utrzymanie przy Niemczech Gdańska i Śląska było warunkiem absolutnym. Piłsudski będąc w pozycji więźnia nie przyjmował żadnych warunków. Zdawał sobie sprawę z tego, jak bardzo istotne jest dla Niemiec jego stanowisko. (Niemcom bardzo zależało również na bezpiecznej ewakuacji swych wojsk z Polski oraz bezpiecznego przejazdu do Niemiec kilkuset tysięcy żołnierzy z frontu wschodniego.) Zapewnił, że, „co do granic - Polska na pewno przyjmie wszystkie podarunki” i na tym skończyły się jego obietnice.

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy próbowano nakłonić Piłsudskiego do współpracy, w Niemczech wybuchło powstanie marynarzy w Kilonii, które rozprzestrzeniło się na inne porty niemieckie. Wkrótce potem, 7-listopada, wybuchła rewolucja w Monachium i tegoż dnia nowy rząd socjalistyczny ogłosił w Berlinie Republikę Niemiecką. W tej sytuacji, negocjujący z Piłsudskim niemiecki wysłannik, Kessler, otrzymał w nocy z 7 na 8 listopada polecenie uwolnienia Piłsudskiego tym razem bez podpisania żadnych warunków i dowiezienia go do Berlina. Wówczas znów wszczęto pertraktacje. Piłsudski odmówił ponownie i pozostał przy swoim stanowisku. Wreszcie 10 listopada odprawiono Piłsudskiego pociągiem do Warszawy. Tego dnia Berlin objęła rewolucja.

Tymczasem 11 listopada o godzinie 11, we Francji (Compiegne) podpisano zawieszenie broni na froncie zachodnim. Z chwilą przyjazdu Piłsudskiego do Warszawy zaczęło się rozbrajanie niemieckich żołnierzy. 11-ego listopada Rada Regencyjna przekazała Piłsudskiemu dowództwo nad wojskiem polskim i tegoż dnia Warszawa była wolna.

Księżna Maria Lubomirska w swoich wspomnieniach tak zapisała ten dzień:
“ 11 listopada 1918 roku, Polska weszła na wyboista drogę swojej najnowszej historii.”

Dekret Rady Regencyjnej do narodu polskiego o przekazaniu władzy wojskowej Józefowi Piłsudskiemu głosił: “Wobec grożącego niebezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego, dla ujednostajnienia wszelkich zarządzeń wojskowych i utrzymania porządku w kraju, Rada Regencyjna przekazuje władzę wojskową i naczelne dowództwo wojsk polskich, jej podległych, Brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu...”

15 listopada papież Benedykt XV w liście do arcybiskupa Aleksandra Kakowskiego dał wyraz pragnieniu, “ by Polska jak najszybciej odrodzona znowu w zupełnej niepodległości zajęła na nowo miejsce w gronie państw i kontynuowała swą historię”

16 listopada wysłano podpisana przez Piłsudskiego depeszę następującej treści:

“Jako Wódz Naczelny Armii Polskiej, pragnę notyfikować rządom i narodom wojującym i neutralnym istnienie Państwa Niepodległego, obejmującego wszystkie ziemie zjednoczonej Polski”.

18 listopada Piłsudski podpisał oficjalna nominacje pierwszego po latach polskiego rządu o skrajnie lewicowej orientacji, na którego czele stanął Jędrzej Moraczewski.

Politycy ówcześni nie były młodemu krajowi przyjaźni Mołotow niepodległą Polskę nazwał: ”potwornym bękartem traktatu wersalskiego”. Stalin zaś mówił o niej jako o “przepraszam za wyrażenie, państwie”. Lewis Namier uważał, że jest patologiczna. E.H.Carr nazwał ja farsą. Dawid Lloyd George mówił o “defekcie historii” twierdząc, że “zdobyła sobie wolność nie własnym wysiłkiem, ale ludzka krwią i że jest krajem, który narzucił innym narodom tę samą tyranię, jaką sam przez lata znosił”. “Polska” powiedział, “jest pijana młodym winem wolności, które jej podali alianci, i uważa się za nieodparcie uroczą kochankę środkowej Europy”. W 1919 roku Lloyd George miał podobno powiedzieć, że prędzej oddałby małpie zegarek, niż Polsce Górny Śląsk, a w 1939 roku oświadczył, że Polska zasłużyła na swój los. Adolf Hitler nazywał ją “państwem, które wyrosło z krwi niezliczonych niemieckich pułków”, “państwem zbudowanym na sile i rządzonym przez pałki policjantów i żołnierzy”, “śmiesznym państwem, w którym (…sadystyczne bestie dają upust swoim perwersyjnym instynktom”, “sztucznie poczętym państwem, ulubionym pokojowym pieskiem zachodnich demokracji, którego w ogóle nie można uznać za kulturalny naród”, “tak zwanym państwem, pozbawionym wszelkich podstaw narodowych, historycznych, kulturowych, czy moralnych”.

Mimo to Rzeczpospolita Polska została powołana do istnienia w listopadzie 1918 roku. Stworzyła się jakby sama w próżni, jaka powstała po upadku trzech mocarstw rozbiorowych. Mimo oświadczeń Mołotowa, nie została stworzona przez traktat wersalski, który jedynie potwierdził to, co już istniało: określenie warunków terytorialnych ograniczyło się jedynie do ustalenia granicy z samymi Niemcami. Nie była państwem funkcjonującym pod obcym protektoratem, do którego utworzenia rządy państw alianckich szykowały się w latach 1917-18 we współpracy z Komitetem Narodowym Romana Dmowskiego w Paryżu. Nie była też państwem, jakie bolszewicy mieli nadzieje stworzyć jako czerwony most wiodący do rewolucyjnych Niemiec. I nie była to także marionetkowa Polska, której rozmaite wizje Rosja, Niemcy i Austria wysuwały w okresie Wielkiej Wojny. Swego poczęcia nie zawdzięczała nikomu, nawet samemu, Piłsudskiemu, nawet samym Polakom, którzy – wyróżniając się w walkach toczonych przez wszystkie ścierające się ze sobą armie, z konieczności zmierzali do wzajemnej neutralizacji własnych sił politycznych. Załamanie się wszelkiego ustalonego ładu w Europie Wschodniej i Środkowej skazało nowo narodzoną Rzeczpospolitą na szereg wojen. A więc w latach 1918-21 toczyło się jednocześnie sześć wojen. Były to:

Wojna ukraińska rozpoczęta we Lwowie (miasto otrzymało krzyż Virtuti Militarni z rąk Piłsudskiego za waleczna postawę) i zwycięsko zakończona dla Polski. W lipcu 1919 roku ustanowiono władze Polski na ziemiach Galicji Wschodniej aż po rzekę Zbrucz.

Powstanie w Wielkopolsce - jedyne powstanie w dziejach zrywów narodowo-wyzwoleńczych zakończone sukcesem. Konflikt trwający od 27 grudnia został zażegnany traktatem wersalskim w czerwcu 1919r.

Wojna litewska, która toczyła się o Wilno, zaczęta od lipca 1919 roku i trwała teoretycznie do chwili zawarcia pokoju w październiku 1920 roku, a rzeczywiście ciągnęła się przez cały okres międzywojenny.

Wojna czechosłowacka rozpoczęta 26 stycznia 1919 roku zajęciem Cieszyna przez Czechów, którzy nie przyjęli lokalnego porozumienia zakończona 28 lipca 1920 roku arbitrażem państw sprzymierzonych, choć drobne konflikty wciąż trwały aż do 1925 roku.

Wojna polsko-sowiecka 1920 była najpoważniejszą wojną w tym okresie, zagrażającą istnieniu Rzeczpospolitej i choć zwycięsko dla nas zakończona, pozostawiła jednak po sobie niezatarte ślady.

Dzień 11 listopada ustanowiono świętem narodowym ustawa z kwietnia 1937 roku, czyli prawie 20 lat po odzyskaniu niepodległości.

Kontakt