nr. 49
VICTORIA, BC, styczeń 2014
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Zabawa
Walentynkowa
Dom Polski
8 lutego

Zebranie
Sprawozdawczo
wyborcze
Dom Polski
23 lutego


ARTYKUŁY

Od Redakcji

Ks. Paweł Szczur -
Czas jest darmowy

Noworoczne przesłanie

Stefan Bratkowski -
Powstanie Styczniowe

felieton

Ewa Korzeniowska-
Emily Carr

najważniejsza
kanadyjska malarka

Bernard Małecju -
Zegary - Kalendarze
Tik! Tak! Tik! Tak!

Lidia Mongart -
Rozmaryn

z cyklu Zioła

Intryga - rozmowa
z profesorem

Mirosławem Karwatem

Pokłosie
Polski film

na festiwalu w Victorii

Zebranie
Sprawozdawczo
Wyborcze
Dom Polski,
24 lutego


Helena Mniszkówna
Trędowata

odc. 4


Rozmaitości


Indeks autorów

Ewa Korzeniowska

Emily Carr - najważnejsza kanadyjska malarka

Coś mi przeszkadza w pomniku Emily Carr stojącym przy hotelu Empress w Victorii. Zamysł rzeźbiarki, która wykreowała tę statuę jest mi obcy. Dwumetrowa siedząca postać z karytaturalnie dużą głową jakoś nie pasuje do największej kanadyjskiej malarki. A już na pewno nie potrafi oddać charakteru artystki.

Emily Carr od dzieciństwa wiedziała kim chce być. Poprzez swą wrażliwość odstawała od środowiska, w którym wyrosła. Rodzina Carrów przybywa na wyspę Vancouver, wówczas kolonię brytyjską, z Wielkiej Brytanii w 1863 roku. W rodzinie panują post-brytyjskie, struktury, z ojcem jako epicentrum. Surowy, o religijnie purytańskich poglądach Mr. Carr, trzyma żelazną ręką swoją rodzinę i swój bussines.
Jest kupcem. Lubi żeby wszystko działało jak w zegarku i zgodnie z boską wolą. Dzieci w rodzinie było dziewięcioro, ale tylko najmłodsza córka, Emily spłatała ojcu figla zaburzając domowy spokój. Przyszła na świat w śnieżną, mroźną noc, gdy północny wiatr wyje jak tysięczne stado wilków.
Może dlatego, od samego początku ma niezależną duszę i potrafi się bronić przed sztywnym gorsetem wiktoriańskiego społeczeństwa.
W dzieciństwa wydaje się swoim bliskim dziwna i ekscentryczna. W wieku 12 lat zostaje sierotą wychowywaną przez surową najstarszą siostrę, która po śmierci obojga rodziców zajmuje się wychowywaniem rodzeństwa i decydowaniem o finansowych sprawach rodziny. W tym gronie jedynie zbuntowana Emily, nie chce się poddać woli siostry. Szybko wyrywa się spod siostrzanej kurateli.

Mając 19 lat, wyjeżdża po raz pierwszy z rodzinnego domu. Studiuje w szkole malarskiej w San Francisco w latach 1890-1892. Następnie wyjeżdża do Londynu, gdzie nadal pobiera nauki w szkole malarstwa. Miasta nie lubi, ale znosi cierpliwie wszystkie jego niedogodności, bo chce się nauczyć malować.
Londyn ze wszystkimi swoimi zabytkami jest dla niej sztucznym tworem, piekłem stworzonym przez ludzi dla ludzi. Nie budzi jej sympatii. Zwiedza jego sławne zabytki, odwiedza galerie i muzea, chodzi do teatru, ale nie budzi w niej to szczególnego zachwytu. „Jestem już dziewięć miesięcy w Londynie, dziewięć miesięcy znienawidzonych ulic i tłumu i hałasu i smrodu.” – wspomina po latach. A jednak praca w szkole artystyczne w Londynie, a potem na prowincji Anglii stanowi dla niej substancję życia. Nie myśli o zamążpójściu, o założeniu rodziny, nie gustuje w drogich strojach, a wszystkie swoje pieniądze wydaje na naukę malarstwa, materiały potrzebne do pracy. Osoby z jej otoczenia poza kolegami ze szkoly, to przeważnie znajomi znajomych z kolonii. Starają się ją zmienić, przychodzi im to z trudnością. Inni całkowicie jej nie rozumiejąc przyczepiają jej etykietkę dziwaczki, by w ten sposób przestała budzić ich niepokój.

Już wczesne prace malarskie świadczą o jej talencie. Nawet wyrwana ze swego środowiska naturalnego, artystka jakby instynktownie wie, do czego zmierza w swych twórczych poszukiwaniach. Po powrocie z Anglii maluje życie rdzennych mieszkańców BC. Powstaje wtedy wiele prac dokumentującychwioski i miejsca, które już dziś nie istnieją pochłonięte przez pierwotna puszczę. Prawdziwie jednak odnajduje się dopiero w Paryżu. (1909-1910), gdzie pracuje pod okiem Harrego Gibb’a. Pod jego wpływem porzuca brytyjską manierę, dzięki czemu jej prace nabierają rozmachu. Przestaje się bać intensywnych barw. Z większą swobodą używa pędzla, uczy się malować blask światła i ruch powietrza. Dopiero poprzez francuskie doświadczenia odnajduje własny styl nacechowany dynamiką. „Wróciłam z Francji” - pisze w swojej autobiografii „Growing Pains”, - „silniejsza na ciele i duchu, naładowana emocjonalnie jak nigdy przedtem. Żaden z pobytów w Anglii nie wpłynęł na mnie tak bardzo, jak półtoraroczny pobyt we Francji i studia pod kierunkiem francuskich artystów. Dzięki nim miałam większe pojęcie o tym, co chcę robić, ale nadal nie wiedziałam jak.”

Po powrocie z Francji, Emily osiąga artystyczną dojrzałość. Inspiruje ją krajobraz BC, z którym europejscy artyści nie są w stanie sobie poradzić, nie potrafiąc udźwignąć artystycznie jego ogromu. Emily rozumie przestrzeń tej ziemi i jej rdzennych mieszkańców, którzy oprócz przyrody są głównym tematem prac post-paryskiego okresu. To właśnie podróżując w prototypie motorhome, który nazywa Elefant, wśród krajobrazów i ludzi zachodniego wybrzeża, maluje swoje najlepsze obrazy.

Organizowane przez nią w Victorii i Vancouver, wystawy nie zachwycają publiczności. Niedoceniana przez mieszkańców swojego miasta, jak większość artystów żyje skromnie, utrzymując się z lekcji rysunku i wynajmu mieszkań. Jej prace dostrzeżone zostają dopiero na wschodzie Kanady. Pokazuje je po raz pierwszy w Ottawie w 1927 roku, i jako rezultat powodzenia wchodzi w skład słynnej formacji artystycznej „Group od Seven”, działającą w Kanadzie w latach 1920-1933. Jej prace doceniane są w Nowym Jorku i w Europie. Mimo to żyje w ubóstwie. Umiera w 1945 roku w pobliżu rodzinnego domu, w szpitalu w którego budynku dziś mieści się James Bay Inn.

Dziś, gdy jej płótna wiszą w sztandarowych kanadyjskich i europejskich galeriach sztuki (nie mylić z galeriami handlowymi), a ceny jej obrazów sięgają liczb sześcio cyfrowych, Emily Carr jest w Victorii tak zwaną ‘wizytówką’ miasta, bardziej rozpoznawalną dzięki pomnikowi, niż pracy artystycznej. Szkoda, że aby obejrzeć jej płótna trzeba zejść z turystycznie uczęszczanego szlaku. Zamiast galerii w centrum miasta, najsłynniejsza kanadyjska malarka, Emily Carr ma pomnik z małpą i z psem, i choć nie lubię tego pomnika, wiem, że z gustami się nie dyskutuje.


Spis ilustracji:

1. Tanoo. Queen Charlote Islands 1913
2. Big Raven 1931
3. River c.1931
4. Plumed Firs 1939
5. Lillooet Indian Village 1933
6. Vanished c.1931

Ilustracje zebrane z internetu.

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji