nr. 45
VICTORIA, BC, lipiec 2013
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Konsulat RP
w Vancouver
przenosi się



ARTYKUŁY

Irena Lompart
Żegnaj Szkoło

fotoreportaż

Power Romaniszyn
Polonica

w Afryce

Ewa Korzeniowska -
Wrocławska Moderna

Architektura

Bożena Ulewicz
W krainie El Greco

reportaż

Ostrygi
przepis

Helena Mniszkowna -
Trędowata

odc. 2


Walter Mazur
Sprawozdanie

Dom Polski

Rozmaitości


Indeks autorów

Ewa Korzeniowska

Wrocławska moderna

Człowiek w konfrontacji z naturą to problem często intrygujący artystów. Żelbeton, metal, szkło, to tworzywa z których powstają w początkach XX wieku w Wrocławiu budynki Wrocławskiej Moderny. Stanowią one klasyczny przykład przełomu ideologicznego odzwierciedlonego w architekturze. Wraz ze zmianami społecznymi zachodzącymi w Europie, zmienia się filozofia i estetyka architektury. Budowle powstające we Wrocławiu w początkach XX wieku są zapowiedzią zmian społecznych i nowej ery w budownictwie miejskim. Ich twórcami są, między innymi, dwaj niemieccy architekci wizjonerzy: Hans Poelzig (1869-1936) i Max Berg (1870 – 1947).

Wrocław. Pierwszy modernistyczny biurwiec powstał tu w 1911 roku. Jego projektantem był Hans Poelzig.

Wrocław miał charakter miasta przyszłościowego. W czasie francuskiej okupacji Wrocławia, w 1807 roku, z rozkazu Napoleona, zburzone zostały średniowieczne mury obronne otaczające śródmieście. Napoleońscy inżynierowie wytyczyli nowy kształt miasta, rozkład jego ulic i placów, przygotowując je niejako do rozwoju w następnym wieku. Otwarta miejska przestrzeń stała się w początkach XX w wyzwaniem dla młodych architektów.
Geneza modernistycznej architektury jest ściśle związana z Państwową Akademią Sztuki i Rzemiosła Artystycznego we Wrocławiu. Jej rektorem od 1903 roku jest Hans Poelzig. We wrocławskiej uczelni wykłada malarstwo i architekturę. Był członkiem Werkbudu, ruchu architektów i artystów zmierzającego do podniesienia jakości wzornictwa przemysłowego oraz dostosowanie budownictwa do potrzeb człowieka pracy. Poelzig wyznając ideę „Nowej Rzeczywistości” reformuje program uczelni. Stara się uczyć swych studentów nowoczesnego spojrzenia na świat. W jego przekonaniu nowa architektura jest wyrazem ideologiczno-politycznego manifestu sprzeciwiającego się dotychczas panującym tradycjom społecznym i artystycznym. Wraz z postępem techniki następuje przełom w dziedzinie estetyki. Przesyt ornamentyką i fascynacja maszynami doprowadzają w architekturze do poszukiwania prostoty formy opartej na funkcjonalności w myśl której każdy detal zdobniczy stanowi konieczny element konstrukcji budowli i dyktowany jest charakterem materiału.

Tym regułom podporządkowany jest pierwszy wrocławski biurowiec, zaliczany do nurtu modernizmu monumentalnego, autorstwa Hansa Poelziga, który staje w 1911 roku przy Junkerstrasse (obecnie ul. Ofiar Oświęcimskich). Gmach ten cechuje funkcjonalizm konstrukcji z racjonalnym wykorzystaniem przestrzeni. Charakteryzuje go prostota formy kreowanej przez prekursorskie użycie żelbetu i szkła i stali.

Jednak sztandarowym przykładem architektury modernistycznej nurtu monumentalnego jest Hala Stulecia, dzisiejsza Hala Ludowa. Zbudowana w 1913 roku z okazji stulecia wyzwolenia Prus spod okupacji francuskiej. Jakby na ironię, to właśnie okupacja Francuzów doprowadziła do bujnego rozkwitu Wrocławia. W sto lat po wyzwoleniu Prus spod francuskiego panowania, na skraju Parku Szczytnickiego powstaje ogromna hala wystawowa zbudowana z nowoczesnych materiałów. Ma ona układ centryczno – symetryczny osadzony na planie krzyża greckiego. Jej oszklona kopuła wznosi się pierścieniowo-tarasowymi dachami i umożliwia znakomite oświetlenie imponującego wnętrza. Licząca 95 metrów rozpiętości podstawy, 67 m średnicy kopuły i 42 m wysokości, hala była w swoim czasie największym obiektem wystawowym na świecie. Max Berg, jej główny projektant, w konstrukcji tej budowli dąży do absolutu. Był romantykiem, idealistą marzącym o nowym społeczeństwie, dla którego, zafascynowany kopułami, pragnął zbudować nowoczesną świątynię. Sam stworzył jeden z bardziej mistycznych opisów hali, nadając jej znamiona duchowości:


Wrocław. Hala Stulecia projektu Maxa Berga z 1913 r. Fragment stropu..

„Unosząca się kopuła jest symbolem duchowego świata. Z jej wierzchołka ojca ducha płynie światło objawienia, prawdy i miłości do ludzi, symbolizowanych przez żebra kopuły. W ludziach działają wywodzące się z matki ziemi wewnętrzne siły natury, ziemi, krwi. Siły te reprezentowane są przez cztery potężne arkady absyd. Ojciec Duch zapładniający Matkę Ziemię zaprzęga jej siły natury w służbę swojej woli. W tym sensie człowiek i drzemiące w nim siły wewnętrzne wywodzące się z Matki-Ziemi są narzędziami Opatrzności. Przenikanie ducha i wspieranie przez naturę wytwarza równowagę w biegunowości człowieka i istoty społecznej”

Hala Stulecia rzeczywiście pełni funkcję świątyni nowych religii. Odbywają się w niej koncerty, spektakle operowe, wystawy, imprezy sportowe.
Hans Poelezig jest autorem stojącego w pobliżu Hali Stulecia Pawilonu Czterech Kopuł oraz pergoli otaczającej budowlę Berga, zbudowanej z 574 żelbetowych pustych w środku słupów. Obrośnięta bluszczem pergola, podobnie jak Hala Ludowa lub Hala Stulecia, jak kto woli, wpisana zostaje w 2006 roku na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Zarówno Max Berg jak Hans Poelzig dążyli do zbudowania w pełni funkcjonalnego miasta. Berg widział Wrocław jako metropolię z nowoczesnymi rozwiązaniami komunikacyjnymi, centrami handlowymi, wyznaczanymi wieżowcami budowa-nymi na wielkich placach lub pod wodą. Rysunki jego projektów zachowały się do dziś.

„W średniowieczu ogromne kościoły dążyły ku niebu, górując nad wieńcem drobnych kamienic. Należy sobie wyobrazić podobny widok w odniesieniu do nowoczesnych, monumentalnych wysokościowców jako świątyń ludzkiej pracy, panujących nad murami wielkiego miasta”, pisał Berg przekonując o słuszności swoich wizji.

Berg, Poelzig i wielu innych wrocławskich architektów owych czasów opracowali własny typ piętrowców, daleki od przesyconych historyzmem, wczesnych amerykańskich drapaczy chmur. I choć Berg był mistykiem, a Poelzig utopistą i obaj głosili potrzebę negacji stylu, to wspólnie przyczynili do powstania charakterystycznego stylu. Do Wrocławia zjeżdżają dziś architekci z całego świata, by oglądać ich dzieła.

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji