nr. 43
VICTORIA, BC, kwiecień 2013
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Akademia 3-maja
Dom Polski
5 maja



ARTYKUŁY

Od Redakcji


Władysław Widział
Katastrofa

3-cia rocznica

Powstanie bez szans
70-ta rocznica

Ewa Korzeniowska -
Poetycki dwugłos

Andrzej Busza i
Bogdan Czaykowski

Ewa Korzeniwska -
Blask życia

obrazy Joanny Milewicz

Bożena Ulewicz -
Obwód Kaliningradzki

strefa bardzo specjalna

Kostek Malczyk -
Jak Józjik Stefcy

gadka poleszucko-wileńska

Hieronim Nabiał-
Ser

z wykopalisk


Walter Mazur
Nowy Zarząd

Domu Polskiego

Rozmaitości


Indeks autorów

Władysław Widział

Powstanie bez szans

Czy ktoś z nas, kto nie przeżył wojny, jest w stanie sobie ją wyobrazić?
Jak można sobie imaginować życie w okupowanym kraju, w którym panowała polityka zagłady ludzi, tylko dlatego, że nie odpowiadali oni pewnym sztucznie wyznaczonym normom: Żydzi, Polacy, Romowie. Z premedytacją okrutne traktowanie narodów podbitych, a wśród nich zwłaszcza Żydów, którzy skazani byli na systematycznie przygotowywaną eksterminację, do dziś budzi grozę.

Mija siedemdziesiąta rocznica wybuchu Powstania w getcie warszawskim. W Warszawie przygotowuje się uroczyste obchody, tego największego we współczesnej historii Żydów zrywu zbrojnego. To trudna i pełna boleści rocznica. Powstanie żydowskie wybuchło w dzień żydowskiego święta Paschy, pod koniec hitlerowskiej akcji likwidowania getta nazywanej przez Niemców operacją „Reinchard”. Pomimo walk na terenie getta z Umschlagplatz codziennie odjeżdżały pociągi do Treblinki i Auschwitz. Hitlerowska machina śmierci pracowała nieprzerwanie.
Jej tryby zaczęły się obracać już w 1940 roku. Niemcy wyznaczyli w okupowanej Warszawie obszar getta, gdzie z całego miasta, z terenów Rzeczpospolitej, z III Rzeszy, a także z innych europejskich krajów umieszczali Żydów. To, co działo się za murami getta przekracza wszelkie granice wyobraźni. W szczytowym momencie zgromadzono w getcie ponad 400 tysięcy ludzi. Ścisk panował tam straszny. Na jeden kilometr kwadratowy przypadało 146 tysięcy ludzi. Życie za czasów okupacji było gehenną, w getcie była to gehenn pomnożona przez sto. Głodowe porcje chleba, tragiczne warunki sanitarne, choroby, robactwo, życie w poczuciu terroru, w poniżeniu, obłędzie i strachu, łapanki, aresztowania, egzekucje, bicia, metodyczne wywózki, ulica po ulicy, wyznaczały codzienność mieszkańców żydowskiej dzielnicy.
Przywódcą powstańczej walki był Mordechaj Anielewicz. 600 żołnierzy broniło ok. 75 tysięcy pozostałych w gettcie ludzi. Powstanie przeciwko uzbrojonym po zęby hitlerowcom wybucha jako akt walki z bezradnością raczej niż z nadzieją na zwycięstwo. To była walka o honor.

ODEZWA BOJOWEJ ORGANIZACJI ŻYDOWSKIEJ
Warszawa, ghetto 23 kwietnia 1943.

    Polacy, Obywatele, Żołnierze Wolności.
    Wśród huku armat, z których armia niemiecka wali do naszych domów, do mieszkań naszych matek, dzieci i żon.
    Wśród turkotu karabinów maszynowych, które zdobywamy w walce na tchórzliwych żandarmach i S.S.-owcach.
    Wśród dymu pożarów i kurzu krwi mordowanego ghetta Warszawy - my - więźniowie ghetta - ślemy Wam bratnie, serdeczne pozdrowienia. 
Wiemy, że w serdecznym bólu i łzach współczucia, że z
podziwem i trwogą o wynik tej walki przyglądacie się wojnie, jaką od wielu dni toczymy z okrutnym okupantem.
Lecz wiedzcie także, że każdy próg ghetta jak dotychczas, tak i nadal będzie twierdzą; że może wszyscy zginiemy w walce, lecz nie poddamy się; że dyszymy jak i Wy żądzą odwetu i kary za wszystkie zbrodnie wspólnego wroga.
Toczy się walka o Waszą i naszą Wolność.
O Wasz i nasz - ludzki, społeczny, narodowy - honor i godność. Pomścimy zbrodnie Oświęcimia, Treblinki, Bełżca, Majdanka.
Niech żyje braterstwo broni i krwi Walczącej Polski!
Niech żyje Wolność!
Śmierć katom i oprawcom!
Niech żyje walka na śmierć i życie z okupantem!
ŻYDOWSKA ORGANIZACJA BOJOWA


AK wspierało i działania BOŻ przeciwko okupantowi, w miarę swoich mizernych możliwości przed powstaniem dostarczało bojownikom z getta broń i. Ostatni przywódca powstania w getcie, Marek Feldman wspomina tę pomoc.: „Pod koniec grudnia 1942 roku otrzymaliśmy nasz pierwszy transport broni od Armii Krajowej. Nie było tego wiele, tylko 10 pistoletów. Nie mniej umożliwiło to naszą pierwszą akcję zbrojną [...] . Pod koniec stycznia 1943 r. otrzymaliśmy pięćdziesiąt większych pistoletów i pięćdziesiąt pięć granatów od Komendy Głównej AK. [...] W marcu 1943 każdy z naszych partyzantów miał pistolet i 10 - 15 sztuk amunicji, 4 - 5 granatów i tyle samo butelek zapalających. Dwa lub trzy karabiny przydzielone były do każdej sekcji dzielnicowej. Mieliśmy jeden tylko karabin maszynowy.”

Mimo nieugiętej walki żydowska akcja zbrojna została stłumienia ogniem. W piękne majowe dni, warszawskie niebo zaciągnięte było czarnymi dymami, to dogorywało powstanie w getcie, trwało do 16 maja. Wydarzenia za murem nie tylko wstrząsnęły Warszawą.

Szef polskiego rządu na wychodźcie, generał Władysław Sikorski w przemówieniu do kraju z 5 maja 1943 roku powiedział miedzy innymi:

    Ludność żydowska, doprowadzona do rozpaczy, stawiła bohaterski opór zbrojny. Od tego czasu walka trwa. Terkot karabinów maszynowych, wybuchy bomb, pożary ściągnęły w pobliże ludność warszawską, która przejęta zgrozą pomaga, gdzie może i jak może, nieszczęsnym ofiarom nieznanego w dziejach barbarzyństwa.

    Dziękuję Rodakom w imieniu Rządu oraz własnym za ten szlachetny odruch. Proszę ich o użyczenie wszelkiej pomocy i ochrony mordowanym, a równocześnie piętnuję wobec całej, zachowującej zbyt długo milczenie ludzkości, te wszystkie okrucieństwa. . .

Po upadku powstania getto się wypaliło. Jego mieszkańcy zniknęli na zawsze. Dzielnica żydowska w Warszawie przestała istnieć. Na jej zgliszczach zbudowano po wojnie bloki Muranowa. 16 kwietnia 1946 odsłonięto pierwszy pomnik, a obecny 19 kwietnia 1948, w piątą rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim. Po wojnie przywódca oddziałów likwidujących getto został skazany przez władze amerykańskie za zabicie alianckich jeńców. Dopiero wniosek wystosowany przez Polskę o ekstradycję Jurgena Stroopa, kata getta warszawskiego, doprowadził do skazania go za zbrodnie popełnione na czterystu tysiącach Żydów i bezlitosne stłumienie walk powstańczych na karę śmierci.

Jaka jest ocena żydowskiej akcji zbrojnej? Generalnie można powiedzieć, że jej wybuch miał doprowadzić do zwycięstwa duchowego raczej niż militarnego. Po latach Marek Edelman, ocenił je następująco: „Powstanie w Getcie nie miało szans, musiało upaść. Było jednak zrywem, który zmuszał świat do uznania naszej woli walki.”


(...)Z Niskiej i z Miłej, z Muranowa
Wykwita płomień z naszych luf.
To wiosna nasza! To kontratak !
To wino walki uderza do głów !
To nasze lasy partyzanckie,
Zaułki Dzikiej i Ostrowskiej.
Drżą nam na piersiach numerki “blokowe”,
Nasze medale z wojny żydowskiej.
Krzyk czterech liter błyska czerwienią,
Jak taran bije słowo: BUNT

(WŁADYSŁAW SZLENGEL - fragment wiersza Kontrakt )


  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji