nr. 41
VICTORIA, BC, styczeń 2013
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Wenta Dobrocznna
Olsztyn
11 lutego

Biesiada Co Sie Na-winie
9 lutego



ARTYKUŁY

W. Widział
Presja
Indiański protest

Ewa Korzeniowska
Geniusz z Krakowa

Stanisław Wyspiański

Ewa Korzeniowska -
Adiutantka

Powstanie styczniowe

Biesiada z sercem
rozmowa
z organizatorem

E. S. -
Mój Tomaszówi

Refleksje


Przepis na Pokój
na Ziemi

M. Arciszewska -
Miejsce działań
twórczych

najmniejszy dom
w Warszawie

Opłatek w
Konsulacie

fotoreportaż

Rozmaitości


Indeks autorów

Marcelina Arciszewska

Miejsce działań twórczych

Najmniejszy dom świata znajduje się w Warszawie. Został oddany do użytku w październiku. Uroczystości wręczenia kluczy jego lokatorowi towarzyszyły mowy wygłaszane miedzy innymi przez ministra kultury, Bogdana Zdrojewskiego i prezydenta miasta Warszawy, Hannę Gronkiewicz-Waltz. Byli gapie, zaproszeni goście, fotografowie i pisarze. Mieszkaniec tego nowego domu, niewielkiego wzrostu człowiek, izraelski pisarz polskiego pochodzenia, Etgar Keret był nieco zażenowany tą uroczystościa. Wyglądal tak, jakby chciał się schować w mysią nore, a jego nowy warszawski dom jest niewiele od niej większy.


Koncepcja zbudowania domu w szczelinie miedzy dwoma warszawskimi kamienicami na Woli jest artystycznym zamierzeniem spięcia klamrą przeszłości i przyszłości, a to dlatego, że dom ten wmontowano w przestrzen między starą kamienica, która ocalala z okresu wojny, a nowym mieszkalnym budynkiem. Oba domy stoją na rogu ulic Żelaznej i Chłodnej, na terenie dawnego getta warszawskiego. Najmniejszy dom świata ma więc głęboką symboliczną wymowę, tym bardziej że matka pierwszego lokatora, Etgara Kereta, urodziła się nieopodal miejsca, w którym obecnie mieszka jej syn.


Jego mikroskopijne mieszkanie w szczelinie zaprojektował warszawski architekt, dla którego było to nie lada wyzwanie, by na powierzchni kilkunastu metrów kwadratowych umieścić salon, sypialnię, kuchnię, łazienkę i pracownię pisarską, przy czym otrzymać w efekcie jasne pomieszczenia, które mimo swych niewielkich rozmiarów otwierają się jako przestrzeń, a to z powodu dużej ilości światła. W ciasnej szparze pomiędzy dwoma budynkami wydaje się to prawie niemożliwe do osiągnięcia, a jednak dzieki dużej ilości szkła i nietypowym rozwiązaniom, ten mały domek wydaje się być przestrzenny.


Edgar Keret wspaniale nadaje się by być jego mieszkańcem. Sam niewielkiego wzrostu jest mistrzem malej formy, jego mini opowiadania niejednokrotnie stanowią skoncentrowaną opowieść, którą autor daje czytelnikowi, aby ten sam ją sobie rozwinął używając do tego swojej wyobraźni.


  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji