nr. 41
VICTORIA, BC, styczeń 2013
NavBar

INFORMACJE 
LOKALNE
ważne adresy i kontakty

NADCHODZĄCE IMPREZY
I WYDARZENIA

Wenta Dobrocznna
Olsztyn
11 lutego

Biesiada Co Sie Na-winie
9 lutego



ARTYKUŁY

W. Widział
Presja
Indiański protest

Ewa Korzeniowska
Geniusz z Krakowa

Stanisław Wyspiański

Ewa Korzeniowska -
Adiutantka

Powstanie styczniowe

Biesiada z sercem
rozmowa
z organizatorem

E. S. -
Mój Tomaszówi

Refleksje


Przepis na Pokój
na Ziemi

M. Arciszewska -
Miejsce działań
twórczych

najmniejszy dom
w Warszawie

Opłatek w
Konsulacie

fotoreportaż

Rozmaitości


Indeks autorów

Tekst i foto Władysław Widział

Presja

Wódz rezerwatu Attawpiskat w kanadyjskiej prowincji Ontario, Theresa Spence postanowiła wziąć sprawy kanadyjskich Rdzennych Narodów (First Nations) w swoje ręce i 11 grudnia 2012 rozpoczęła strajk głodowy. Chciała poprzez swoją głodówkę wywrzeć nacisk na premiera rządu federalnego Stephena Harpera, by podjął on rozmowy z przedstawicielami First Nations Assembly (Zgromadzenia Rdzennych Narodów Kanady) w skład którego wchodzi sześciuset wodzów narodów i szczepów zamieszkujących Kanadę. Rdzenne Narody domagają się, od federalnego rządu, współudziału w podejmowaniu ważnych dla kraju decyzji. W ich imieniu wódz Theresa Spense zamieszkała w tipi na wyspie leżącej na rzece Ottawa naprzeciwko Parlamentarnego Wzgórza w stolicy Kanady Ottawie. Akcją swą postanowiła poprzeć powstały w listopadzie 2012 roku ruch Idle No More, który protestuje przeciwko lekceważącemu traktowaniu spraw Rdzennych Narodów przez rząd federalny. Bezpośrednią przyczyną jej protestu jest omnibusowa ustawa C 46.

Ustawa omnibusowa wprowadza zmiany i regulacje dotyczące kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu państwowych spraw. W ten sposób, poprzez zgrupowanie wielu postanowień i zarządzeń w jeden blok, ograniczona zostaje możliwość wyczerpującej analizy i dyskusji poszczególnych problemów, które taka zbiorowa ustawa obejmuje. Dzięki ustawom omnibusowym rządowi kanadyjskiemu udaje się przepchnąć wiele niekorzystnych dla społeczeństwa kanadyjskiego i niepopularnych decyzji i zmian, nieprzynoszących korzyści obywatelom kraju, a jedynie zaspakajających żądania przeróżnych korporacji, których zasięg oddziaływania w Kanadzie, z uwagi na bogate złoża ropy i innych zasobów mineralnych, staje się coraz bardziej widoczny. Społeczeństwo kanadyjskie czuje się oszukiwane przez federalny rząd, i premiera kraju, który przyjmuje metody rządzenia charakterystyczne dla dyktatorów i autokratów. Oszukiwane czują się przede wszystkim Rdzenne Narody, gdyż wiele tych postanowień bezpośrednio ich dotyczy.

Najbardziej kontrowersyjne zmiany zawarte w ustawie C46 dotyczą ochrony kanadyjskich wód nawigacyjnych, które do tej pory były całkowicie chronione przez władze federalne, a w chwili wprowadzenia ustawy C 46 tylko niektóre z niech będą poddane ochronie. Co to oznacza w praktyce? Nad chronionymi wodami nie można budować nic bez zgody komisji, które z ramienia rządu federalnego dbają o ich protekcję. Zniesienie państwowej kontroli nad wieloma akwenami i drogami wodnymi o charakterze nawigacyjnym pozwala na dowolne zagospodarowywanie ich brzegów, przerzucanie przez nie mostów, rurociągów itd. Stanowi to ogromne zagrożenie dla naturalnego środowiska, ogranicza prawa i pogarsza sytuacje Rdzennych Narodów, dla których akweny mają życiodajne znaczenie. Właśnie w obronie między innymi tych praw cztery kobiety nleżace do Rdzennych Narodów powołały ruch Idle No More, który ma za zadanie edukować społeczeństwo i wywierać na władzę formy nie agresywnego nacisku.
Strajk głodowy wodza Theresy Spense był formą takiego właśnie nacisku. Przez prawie siedem tygodni Teresa żywiła się tylko rosołem rybim, wodą z cytryną i herbatą, czyli była na diecie, składającej się z 400 do 500 kalorii dziennie. Taka głodówka wielu osobom w Kanadzie wydawała się mało wiarygodna, tak samo jak niewiarygodna okazała sama Theresa Spence. Okazało się, bowiem, że reprezentuje ona sobą wszystko to, co składa się na nieprawidłowości życia w rezerwatach zamieszkałych przez Rdzenne Narody. Wykazała to kontrola, jaka przed paru tygodniami zakończona została w rezerwacie Attawpiskat.
Panujące tam warunki życia są na poziomie krajów Trzeciego Świata. Na 80 domów znajdujących się na terenie wioski Attawpiskat, 60 nie nadaje się do mieszkania. Wódz Theresa, która rocznie dla swojego szczepu liczącego 1600 ludzi otrzymuje 30 milionów dolarów od federalnego rządu, nie jest w stanie się rozliczyć z otrzymanych pieniędzy.
Niegospodarność starszyzny i bieda mieszkańców rezerwatów jest typowa dla wielu rezerwatów na terenie Kanady. Nie bez kozery mówi się, że jeśli widzi się wyasfaltowaną drogą w rezerwacie, to z pewnością prowadzi ona do domu wodza. W rezerwatach panuje wspólnota, nad którą władzę administracyjno - finansową sprawuje wódz i rada starszych. Środki finansowe otrzymywane od rządu federalnego rozdzielane są pomiędzy członków szczepu przeważnie w mało demokratyczny sposób, co w dużej mierze powoduje dysproporcje majątkowe pomiędzy poszczególnymi jego członkami. Poziom życie w wielu rezerwatach jest dużo poniżej średniej krajowej i mimo, że Indianie mieszkający na terenie rezerwatu posiadają dużo przywilejów (ulgi podatkowe, prawa łowieckie i myśliwskie, bezpłatna opieka zdrowotna i bezpłatny dostęp do edukacji na wszystkich poziomach) nadanych im przez kolonialne władze w zamian za wynegocjowane z nimi ziemie, to Rdzenne Narody mieszkające w rezerwatach uważają białych za lokatorów, którzy nie wywiązują się z płacenia czynszu za używany ląd. Połowa Indian wyprowadziła się z rezerwatów i zasymilowała się z kanadyjskim społeczeństwem. Ci, którzy zostali, wegetują w bezczynności, biedzie i pretensjach. Przerażająca jest ich bierność, za którą też obwiniają Kanadyjczyków, bo Rdzenne Narody, mimo, że czerpią sowicie z pracy kanadyjskiego społeczeństwa , nie czują się jego częścią.

Przez lata Ottawa proponowała zmiany w traktowaniu Rdzennych Narodów namawiając je do asymilacji, ale propozycje te odrzucane były przez wodzów. Tymczasem społeczeństwo coraz częściej uważa, że system rezerwatów jest zdewaluowany. Bez względu na to ile pieniędzy przekazuje się w ręce starszyzny i wodzów, sytuacja w rezerwatach się nie zmienia, za to wzrasta patologia (alkoholizm, samobójstwa, przemoc).
Wielu uważa, że krzywdy wyrządzone Rdzennym Narodom przed wielu laty nie powinny być powodem do konfliktów w chwili obecnej. Czas skończyć z systemem apparthaidu i segregacji. Kanada jest krajem stworzonym przez ludzi różnych narodowości i wyznań, o wielorakich etnicznych korzeniach. Wszystkie te grupy potrafią ze sobą żyć w zgodzie i podobnie być powinno z Rdzennymi Narodami.

Od chwili strajku głodowego wodza Theresy i blokad urządzanych w różnych miejscach kraju Rdzenne Narody tracą w oczach reszty kanadyjskiego społeczeństwa swój dobry PR a uczestnicy protestów postrzegani są raczej jako grupa, która ma ogromne roszczenia i minimalne kontrybucje.
Z jednej strony działa ruch Idle No More, proponujący pokojowe, ale strategiczne metody nacisku na federalne władze, by wszelkie decyzje dotyczące ludzi Rdzennych Narodów konsultowane były również z nimi, by zacząć ich traktować jako poważnego partnera w podejmowaniu decyzji i dzieleniu dochodów otrzymywanych z wydobycia kanadyjskich naturalnych surowców. Z inicjatywy Idle No More odbywają się w całym kraju tzw. body flash, i round dances, a ostatnio również pokojowe blokady. Z drugiej strony, niektórzy wodzowie mają bardziej drastyczne plany dotyczące Kanady – czyli kraju białego człowieka, z którym się nie identyfikują. I tak Wielki Wódz Manitoby, Derek Nepinak w trakcie konferencji prasowej 10 stycznia stwierdził, że „Rdzenne Narody dysponują siłą, by powalić Kanadę na kolana.” Brzmi groźnie?

Przedsmak tego, co może się jeszcze dziać, jeśli rząd zignoruje roszczenia Rdzennych Narodów, mieli już mieszkańcy wielu kanadyjskich miast, w których odbyły się blokady ruchu na głównych drogach. W Victorii na Wyspie Vancouver w Brytyjskiej Kolumbii ludzie z szczepów Tsawout i Tsartlip zablokowali niedawno szosę Pat Bay Higway, która prowadzi na lotnisko i do terminalu promów pływających pomiędzy wyspą i stałym lądem. W blokadzie wzięło udział ok. 400 członków Rdzennych Narodów i grupka „białych”, którzy sympatyzują z ruchem Idle No More.
W swym przemówieniu, przerywanemu od czasu do czasu rytualnym śpiewem i biciem w bębenki, wódz Tsartlip, Murray Sampson mówił między innymi o potrzebie honorowania przez rząd Brytyjskiej Kolumbii Układów Douglasa i o zagrożeniach dla środowiska wynikających z wydobywania ropy na północy Kanady i z przeprowadzania wielokilometrowych rurociągów.

Po zakończeniu godzinę trwającej blokady, protestujący zaczęli się rozchodzić. Część z nich wsiadła do swoich gigantycznych samochodów, by wyruszyć na szosę, za którą szczep przez terytorium, którego została przeprowadzona szosa, domaga się rekompensaty finansowej.
Wódz Theresa Spense zakończyła głodówkę, w wyniku podpisania 13 punktowej deklaracji pomiędzy kilkoma wodzami i członkami rządu federalnego. Deklaracja ta przewiduje między innymi natychmiastową poprawę warunków życia na terenie rezerwatów oraz spotkanie przedstawicieli Zgromadzenia Rdzennych Narodów z premierem i gubernatorem Kanady. Ne znaczy to jednak, że sprawy konfliktów „białej” Kanady z jej Rdzennymi Narodami są zażegnane. Jest to problem, który nagle stał się bardziej widoczny, tym niemniej bez natychmiastowej możliwości rozwiązania. Optymistyczny jednak jest fakt, że obie strony skłonne są do pertraktacji.

  Następny artykuł:

Napisz do Redakcji