NavBar
nr. 10
VICTORIA, BC,
marzec-kwiecień 2009

INFORMACJE 
LOKALNE
Nadchodzące imprezy, ważne adresy i kontakty


ARTYKUŁY

E.Caputa - Nie Tylko ...
Prezes Polskiego Domu Jarka Piecuch


Edward Kamiński - Do czego zmierzał ten świat
o wynalazkach


Monika Kurc - AB OVO
O Wielkanocnych jajkach.


Włodzimierz Kowalewski - RADIO
Radio towarzyszy życiu każdego z nas...


T.S.B. - Mitoraj
Prace Mitoraja znajdują się w słynnych kolekcjach


Tadeusz Cieński - Los żołnierza
Wspomnienia weterana Wojny Bolszewickiej


Ewa Caputa - Sprawa Dziekańskiego
Polski immigrant zabity elektrycznym paralizatorem


FOTOREPORTAŻE

WOLUNTARIUSZE 
BIAŁEGO ORŁA

WALENTYNKI

MIGAWKI Z KONCERTU


ROZMAITOŚCI


Monika Kurc

AB OVO - CZYLI O TYM, CO ZNACZY JAJKO

Niewiele jest artykułów spożywczych, które zrobiły tak wielką karierę i są tak chętnie i świątecznie używane jak właśnie małe, niepozorne jajko. W naszej kulturze od dawna, obojętnie jak przyrządzone jajko, jest najważniejszym składnikiem śniadania wielkanocnego, ale także jednym z najważniejszych symboli niosącym ze sobą wiele różnorakich znaczeń.

Już starożytni Egipcjanie 2000 lat p.n.e. uważali jajko za przedmiot kultu, dla nich było symbolem świata, płodności i odradzającego się życia. Według nich świat narodził się właśnie z wyłonionego z kosmosu jaja, które potem stało się podporą świata i jego niezniszczalnym fundamentem. Jajo jako wyobrażenie kosmosu pojawiło się również w mitach śródziemnomorskich, a starożytni filozofowie uważali je za doskonały obraz świata – białko to woda, żółtko ogień, a skorupka to ziemia; w zaokrąglonym końcu pod skorupka mieści się powietrze.

Koncepcja upatrująca początek świata w jajku bliska była też Chińczykom, którzy wierzyli że człowiek narodził się z jaja spuszczonego z nieba i pływającego po prawdach, oraz Finom, dla których historia wszechświata rozpoczynała się od siedmiu złotych jaj.

W kulturze starożytnej jajo pojawiło się również jako symbol zmartwychwstania. Szczególne znaczenie przypisywali mu Orficy, dla których stało się wyobrażeniem nowego, odrodzonego bytu – nowego życia duszy wyzwolonej z materii ciała. Ów proces wyzwalania się duszy porównywali do narodzin pisklęcia, które opuszcza skorupę jaja i odtąd może cieszyć się prawdziwym życiem. Stąd w niektórych grobowcach antycznych umieszczano posążki boga Dionizosa, trzymającego w dłoni jajko oznaczające powrót do życia. Jajko o podobnym znaczeniu można było też znaleźć w grobowcach egipskich i rzymskich.

Co ciekawe koncepcja jaja, jako symbolu nadziei na życie wieczne, przyjęta została już w II wieku przez gnostyków, a to z kolei skłoniło chrześcijańskich filozofów do zaadaptowania tej symboliki na potrzeby swojej religii. I choć chrześcijaństwo starało się odżegnać od pogańskich symboli, na przykład do XII wieku istniał zakaz spożywania jajek w okresie wielkanocnym, to o jajku i jego znaczeniu możemy przeczytać u św.Augustyna, Efrema Syryjczyka czy też Hildegardy z Bingen, która poszła tak daleko, że porównała wykluwanie się pisklęcia ze skorupy jaja do eucharystycznej przemiany chleba i wina w ciało i krew Chrystusa. Kościołowi nie udało się też wykorzenić wiary w magiczno-uzdrawiającą i życiodajna rolę jajka, jaką przypisywano mu od wieków. Wykorzystywano je często w rożnych zabiegach leczniczych, wierzono że tocząc jajko po ciele chorego, można zamknąć w nim chorobę, a wodzie w której gotowano jajka przypisywano właściwości uzdrawiające wszelkie choroby skóry. Z kolei skorupki namoczone w wodzie miały pomagać na ból zębów, a dotykanie jajkiem zwierząt zapewniało im ochronę przed chorobami. Często jajka noszono również jako talizman odstraszający zło, umieszczone w oknie chroniło przed piorunami, rzucone w ogień gasiło pożar, zakopywane w sadach zapewniało urodzaj itd.

I właśnie jako magiczny symbol religijny, jajko było barwione i bogato ozdabiane. Najdawniejsze przykłady zdobionych jaj liczą sobie ponad 5 tys. lat i pochodzą z wykopalisk w sumeryjskiej Mezopotamii. Malowanie jajek znane było też w starożytnym Rzymie, o czym można znaleźć wzmianki u Owidiusza i Pliniusza oraz w Persji i w Chinach.

W starożytnym Egipcie motywem zdobniczym były skarabeusze z dwiema postaciami ludzkimi, w Kairze malowano wizerunki sławnych mężów, w Sudanie zamieszczano cytaty z Koranu, Chińczycy malowali miniatury przedstawiające kwiaty wiśni, chryzantemy, ptaki a australijscy aborygeni rzeźbili strusie jaja i uważali je za świętość. Do Europy zwyczaj zdobienia jajek przynieśli prawdopodobnie Persowie.

Wszystkie motywy zdobnicze i barwy miały, podobnie jak samo jajko, duże znaczenie symboliczne – elementy solarne przypominały o odrodzeniu i wieczności, geometryczne o nieskończoności, czerwień i biel oddawała cześć domowym duchom opiekuńczym, czerń i biel – duchom ziemi, które zapewniały bogate plony, zieleń nawiązywała do odrodzenia przyrody i miłości, która wraz z rodzinnym szczęściem ukryta była w brązie. Dominująca barwa w kulturze chrześcijańskiej była czerwień, co nawiązywało do legendy o św. Marii Magdalenie, która po powrocie do domu od pustego już grobu Chrystusa, zobaczyła wszystkie jajka w gospodarstwie zabarwione na czerwono. Rozdała je więc apostołom jako znak dobrej nowiny, a z jaj tych natychmiast wykłuły się ptaki i poleciały do nieba. Stąd też kolor czerwony jest symbolem zwycięstwa, radości i dobrych wieści.

W polskiej kulturze zdobienie jajek stało się elementem kultury ludowej. Najstarsza polska pisanka znaleziona na Śląsku Opolskim pochodzi z X w. Wykonana jest tą samą techniką, jaka wykorzystywana jest do dnia dzisiejszego. Bardzo długo, bo aż do XIX wieku utrzymywała się magiczna rola barwionego jajka, a kiedy zanikła, ozdobione jajko stało się obiektem sztuki. Sposób zdobienia jajek jest bardzo różnorodny, ale dominuje technika batikowa, czyli zdobienia przy pomocy rozgrzanego wosku, którym nanosi się rysunek. Pisanki huculskie przypominają mozaikę, na Podlasiu okleja się jajka słomką i kolorową włóczką, w Łowiczu nakleja się na jajka miniaturowe scenki wycięte wcześniej z kolorowego papieru, natomiast na Śląsku najwięcej jest tzw. skrobanek, czyli pisanek wykonanych przy pomocy ostrego narzędzia, którym wykonuje się wzór na zabarwionej wcześniej skorupce. Wszystkie barwniki dostarczane były oczywiście przez naturę i gromadzono je pieczołowicie przez cały rok.

O malowaniu jaj czytamy w Encyklopedii Staropolskiej Zygmunta Glogera (1900-1903):

“Zwyczaj malowania jaj był powszechny w narodzie. Farbują jaja w barwie czerwonej i sinej, w odwarze z łupin cebuli, z kory dzikiej jabłoni, listków kwiatu malwy, kory olszowej, z robaczków czerwcem zwanych, w szafranie, krokoszu itd. Rysują jajko rozpuszczonym woskiem, aby farba miejsc powoskowanych nie pokryła. Rysowanie zowią <pisaniem>, stad nazwa <pisanki>, tak jak za dawnych czasów dzbanów pisanych. Upowszechnione desenie maja swoje nazwy od wzorów i podobieństw, rysują więc w gałązki, w drabinki, w wiatraczki, w serduszka, w kurze łapki itd. Jako narzędzi do pisania używają szpilek, igieł, kozików, szydeł, słomek i drewienek.”

Malowaniem pisanek zajmowały się jedynie kobiety, wejście mężczyzny do izby, w której odbywał się obrzęd malowania jajek, kończyło się spluwaniem i rzucaniem soli, czyli odczynianiem złych uroków. Gotowe pisanki rozdawane były członkom rodziny, a po Wielkanocy przyjaciołom. W drugą niedzielę wielkanocną malowane jajka kładzione były również na grobach, szczególnie prawosławnych, jako wyraz wiary w możliwości odrodzenia się życia, symbol ciągłości trwania. Zwyczaj ten był pamiątką po pogańskich Zaduszkach obchodzonych w ten sam sposób, w czasie przesilenia wiosennego. Prawdopodobnie pamiątką tych zaduszek jest obrzęd krakowskiej Rękawki, której opis możemy przeczytać również u Glogera:

“Corocznie w trzecim dniu świąt Wielkanocy, po południu, śpieszą gromadnie mieszkańcy Krakowa za Wisłę, na wzgórze zwane Krzemionkami, przy potężnej mogile Krakusa, i tłumowi biednych chłopców czepiających się pochyłości, rzucają z wyżyny: bułki, chleb, pierniki, jabłka, orzechy no i jaja wielkanocne. Dawniej zwyczaj ten wyglądał inaczej, gdyż ubodzy schodzili się pod górę lub mogiłę Krakusa, a mieszczanie rozdawali im obfite resztki święconego. Rękawka jest pamiątką starożytnej polsko- słowiańskiej stypy pogrzebowej, czyli ugoszczenia ludu zebranego na obrzęd pogrzebowy Kraka dla usypania mu potężnej mogiły. Sypano je rękami, noszono ziemię rękawami, a Rękawka oznacza górę z ziemi, rękami usypana.”

Żadne zdobione jajka nie zdobyły jednak takiej sławy, jak słynne wytwory jubilerskiego kunsztu Petera Karla Faberge. Wykonywane na specjalne zamówienie rodziny carskiej Aleksandra III, a później Mikołaja II do dziś są najcenniejszymi przykładami sztuki złotniczej na świecie. Peter Karl Faberge pochodził z protestanckiej rodziny francuskiej osiedlonej po edykcie nantejskim w Rosji, w St. Petersburgu. Sztuki zdobniczej uczył się w Niemczech, po czym wrócił do Petersburga i przejął po ojcu pracownię jubilerską. Dużo czasu spędzał w Ermitażu, gdzie kopiował stare rosyjskie wyroby złotnicze. Car zachwycony jego pracami udekorował go złotym medalem imperium “za rozpoczęcie nowej ery w sztuce złotniczej” i uczynił nadwornym dostawcą domu Romanowych. Pierwsze jajko Perer Karl wykonał w roku 1884, był to zwyczajowy podarunek wielkanocny cara dla jego żony Marii. Po śmierci Aleksandra III zwyczaj ten przejął jego syn Mikołaj II.

Jajka Faberge inspirowane były sztuką rosyjską znajdującą się w zbiorach Ermitażu, ale złotnicy pracujący dla Petera Karla udoskonalali je wykorzystując złoto, drogie kamienie, emalie i kryształ. Wzory tworzone były w absolutnej tajemnicy przez wiele miesięcy. Jajko carskie było priorytetową pracą firmy Faberge, a efekt końcowy był zawsze wielką niespodzianką nie tylko dla obdarowanych, ale i dla samego cara.

Z czasem jajka zaczęto wykonywać również z innych okazji, upamiętniały one ważne wydarzenia jak np. otwarcie kolei transyberyskiej z Petersburga do Władywostoka czy ważne rocznice. W sumie firma wykonała pięćdziesiąt sześć jajek, czterdzieści cztery z nich opisane i sfotografowane należą do kolekcji carskiej. Dwanaście pozostałych wykonano na zamówienie właściciela syberyjskiej kopalni złota – Aleksandra Kelcza, ale nie są one tak spektakularne, jak te carskie. Do dziś zachowało się czterdzieści jaj, ale tylko dziesięć z nich znajduje się w zbiorach rosyjskich, reszta rozproszona przez rewolucyjne władze, jest ozdobą muzealnych i prywatnych kolekcji na całym świecie. Peter Karl opuścił Rosję w 1917 r. po wybuchu rewolucji i osiadł w Szwajcarii, gdzie zmarł w 1920 r.

Ale nie tylko sztuka złotnicza była tak przychylna dla jajka - od wieków pojawiało się ono też w malarstwie. Wielu artystów często wykorzystywało jajko jako temat czy symbol w swoich dziełach. Obrazy z motywem jajka spotykane są w twórczości Hieronima Boscha, Petera Brueghla, Moneta, Rene Magrita, Kazimierza Mikulskiego, Stanisława Witkiewicza czy Konstantego Brancusi. Ale artystą absolutnie obłąkanym na punkcie jajek był Salvador Dali. Jajko i chleb uważał za symbole początku i życia. Na fasadzie katalońskiego muzeum Dalego w Figueres, gdzie urodził się i zmarł artysta, zwanym Teatro-Museu Dali de Figueres, znajduje się zaprojektowana przez niego attyka w kształcie olbrzymich jaj, ściany zdobią katalońskie chlebki, a na głowach rycerzy umieszczone są bagietki. Drugim ulubionym miejscem Dalego jest port Lligat, niedaleko Cadaque, gdzie Dali wraz z żona Gala stworzyli z przebudowanych maleńkich rybackich chatek, pełen tajemniczych przejść, grot i podwórek mieszkalny labirynt. Chatki jako motyw zdobniczy mają olbrzymie jajka wieńczące wieżyczki i dachy. Jajka ukryte są też pod schodami i w grotach. Miejsce to było domem i pracownia Dalego przez wiele lat.

Oprócz bogatej magicznej i religijnej symboliki, jajko dzięki swoim właściwościom fizycznym, miało też spore znaczenie techniczne. Już w starożytności było ważnym składnikiem farb temperowych. Dzięki unikalnej zdolności składników żółtka do tworzenia trwałych, wodoodpornych spoin, malowidła, wykonane temperą jajową, są szczególnie odporne na upływ czasu. Aż do wieku XV, kiedy to wynaleziono technikę olejową, tempera jajowa była najpopularniejszą techniką malarską w Europie, używaną zarówno w malarstwie ściennym jak i sztalugowym. Średniowiecze natomiast używało jajka jako składnika zaprawy wapiennej przy wznoszeniu szczególnie ważnych budowli. Dziś może trudno to sobie wyobrazić, że ciosy kamienne katedr gotyckich sklejane były właśnie przy pomocy jajek.

Wiele by można jeszcze napisać o jajku, jego znaczeniu i sile, ale na koniec i tak wrócimy do początku, bo jak twierdził siedemnastowieczny fizjolog, Wiliam Harvey: wszelkie życie pochodzi z jajka.

* * *

Napisz do Redakcji