NavBar
nr. 1
VICTORIA, BC
Grudzień 2007
DZIAŁY

Co? Gdzie? Kiedy?


Historia, Wspomnienia, Przeszłość


Poezja, Wiersze, Rymy


Bajki, Legendy, Opowiastki


K. Malczyk - Sprawa Dziekańskiego


Humor, Satyra, Rozrywka


Kam - Parking 20go wieku


Historia, wspomnienia, przeszłość


Samotna Msza

Ponieważ raz jeszcze, o Panie, w stepach Azji
Nie ma chleba , wina ani ołtarza
Pominę te symbole, unosząc się
Do czystego majestatu rzeczywistości
I ofiaruję Tobie, ja Twój kapłan,
Na ołtarzu całej ziemi
Wysiłek i cierpienie świata...

Przyjmij bez zastrzeżeń Panie ten opłatek
Który wszystko coś stworzył
Przyciągane magnesem Twojej Istoty
Ofiaruje Tobie o świcie nowego dnia.
Ten chleb, nasz trud, sam sobie jest jak wiem
Niczym, ogromem ciagłego rozkładu.

(H. Jazłowiecka - tłumaczenie z Teilharda de Chardin)

*

Boże Narodzenie! Okres uroczystego oczekiwania, panujący w całym mieście, jego pogodna atmosfera nagle przyciszona, ale nie pozbawiona radości, wystawy sklepowe pełne świątecznych podarunków artystycznie poukładanych, wabiących kolorami i jakością. Warszawa, ten Paryż pólnocy, rozpościerała swe cuda na każdej ulicy, w każdym sklepie. Ale nie było w tym wszystkim żadnego komercjalizmu, żadnej hałaśliwej reklamy. Było tak, jak powinno być przed wielkim świętem - poważnie i uroczyście!

A w domu? Wystarczy przymknąć oczy, aby przywołać na nowo te szczęśliwe chwile... Drzwi otwierają się z trzaskiem i w progu staje ojciec, roześmiany, choć ledwie widoczny spoza zielonej gęstwiny. Pęd mroźnego powietrza wpada do mieszkania, kiedy mocuje się z ogromną choinką próbując ją wciągnąć do wnętrza – jej sztywne od zimna gałązki opierające się nieustępliwym framugom drzwi. Jeszcze jedno szarpnięcie i choinka jest w domu. Tata stuka pieńkiem o podłogę, żeby drzewko nabrało pełnego kształtu, a to wprawia mamę w stan kompletnej paniki:

”Co ty wyprawiasz! Zamknij te drzwi nareszcie! Przecież ten ziąb i takie wstrząsy zrujnują moje ciasta!”

Ojciec nie daje za wygraną: „Ty i twoje ciasta! Ludzie bez przerwy przetwierają się w piekarni i nie szkodzi to nikomu. Ale złej baletnicy spódnica w tancu przeszkadza!” – Śmieje się ze swego dowcipu, a cała nasza gromadka pędzi, aby obejrzeć drzewko –majestatyczne, tajemnicze, wciąż jeszcze będące częścią rodzinnego lasu, ale już nabierające przynależności do nas, do naszego domu i życia.

Śnieg zaczyna się topić na jego gałązkach i balsamiczny, jodłowy zapach wypełnia mieszkanie, mieszając się smakowicie z zapachem korzennych przypraw maminych ciast. Nie ma już najmniejszej wątpliwości – Boże Narodzenie zagościło znów w naszych progach!

Hanna Jazłowiecka

(Fragment książki Leokadii Rowińskiej i Hanny Jazłowieckiej „Znad dwóch oceanow” Wydawnictwo Exlibris.)

Hanna Jazłowiecka, długoletnia członkini Białego Orła, była żołnierzem Powstania Warszawskiego, emigracyjną dziennikarką, poetką, żoną, matką i krzewicielką polskiej kultury na emigracji. Zmarła w sierpniu 2007 roku.

Kontakt